Mieszkali w beczkach, siali powszechne zgorszenie i szczycili się byciem na marginesie społeczeństwa. Starożytni cynicy to wzorowi prekursorzy dzisiejszych anarchistów, ale przy bliższym poznaniu niektóre ich rady świetnie sprawdziłyby się w biznesie.
 

 
1. Podważaj wszystkie reguły.
 
Gdyby Diogenes z Synopy, najsłynniejszy z cyników żył dzisiaj, z pewnością byłby punkiem. Nie czuł żadnych oporów przed obrażaniem ludzi, załatwianiu potrzeb fizjologicznych na oczach zgromadzonych w teatrze Ateńczyków albo masturbowaniu się na rynku pełnym ludzi. Dla cyników uwolnienie się od społecznych konwenansów i zjednoczenie z naturą było cnotą i wzorem doskonałości człowieka.
 
Oczywiście naśladowanie Diogenesa dosłownie nie jest dobrym pomysłem, ale jeżeli przeanalizujemy bliżej historię niektórych marek to rychło zauważymy, że mają w sobie coś z cyników. Richard Branson ze swoją marką „Virgin”, American Apparel zatrudniające aktorki filmów pornograficznych zamiast modelek a nawet Apple, swego czasu pozycjonujące „zbuntowanego” Maca w opozycji do grzecznego i nudnego PC to najlepsze przykłady łamania reguł obowiązujących w biznesie.
 
2. Nie ulegaj pokusom.
 
Łamanie zasad u cyników miało jednak dwie strony medalu. Poza lekceważeniem nakazów nie ulegali też pogoni za tym, czego podążała reszta społeczeństwa. Pieniądze, sława, wykształcenie czy władza nie miało dla nich żadnego znaczenia.
 
Dziś wyścig szczurów jest dużo bardziej dynamiczny niż wtedy. Bardzo często widzimy jak korporacje wzajemnie próbują się przebić w jakiejś dyscyplinie. Kiedyś producenci smartfonów ścigali się na rozmiar matrycy aparatów. Później, na przekątną ekranu. Teraz? Kto da radę zmieścić więcej obiektywów w obudowie…
 
Cynicy daliby spokój z takim podejściem do biznesu. To Ty masz zdecydować do czego chcesz dążyć, a nie moda i trendy na rynku. Jak Steve Jobs, który gusta kreował, a nie za nimi podążał.
 
3. Bądź szczery i bezpośredni.
 
Cynicy swoją nazwę wywodzili od greckiego słowa oznaczającego psa. Prowadzili bowiem iście pieskie życie, ale Diogenes nawiązał do tego porównania w jednej z wypowiedzi:
 
„Inne psy gryzą wrogów, ja gryzę swoich przyjaciół, by ich ochronić”
 
Chciał w ten sposób powiedzieć, że słyszenie gorzkiej prawdy jest lepsze niż trzymanie się grzecznych konwenansów. Jak to zastosować w biznesie? W jednej z amerykańskich linii lotniczych panowała dosyć luźna atmosfera w podejściu do klientów. Jednej z pasażerek bardzo się to nie spodobało i napisała skargę do zarządu, że jeżeli się to nie zmieni, to przestanie z nimi latać. Odpowiedział jej sam prezes firmy: „Szanowna Pani, bardzo nam będzie Pani brakowało”.
 
Firma niczym cynicy wolała trzymać się własnej filozofii marki niż płaszczyć przed jedną klientką.
 
4. Nie bój się autorytetów i liderów.
 
„Czy mogę coś dla Ciebie zrobić?” – spytał Diogenesa Aleksander Wielki.
„Odsuń się, bo mi Słońce zasłaniasz” – odpowiedział filozof
 
Uwiecznione na obrazie Caspara de Crayera podanie świetnie pokazuje, że cynicy nie uznawali żadnych autorytetów. Nie tylko wielki macedoński wódz spotkał się z ich tupetem – wyśmiewali też ateńskich arystokratów czy Platona.
 
Oczywiście taka postawa może ściągnąć nam na głowę kłopoty. Jednak z drugiej strony ciężko się wybić z małym startupem, jeżeli drży się przed gigantami w branży. Microsoft, Google czy Amazon – wszystkie te firmy zaczynały w garażu. Osiągnęły sukces dlatego, że nie czuły niższości wobec potężnej konkurencji.
 
Konkurencji która również zaczyna nas szanować:
Gdy Aleksander odszedł od Diogenesa powiedział do swoich oficerów:
„Gdybym nie był Aleksandrem, to chciałbym być Diogenesem”