Chcesz w nowym roku “dużo zarobić”? A może planujesz “podnieść swoje kwalifikacje”? Daj sobie spokój – takie plany z definicji nie mogą się udać. 

 

Przez setki lat wśród naukowców panowało przekonanie, że rolą nauki jest zbieranie dowodów na to, że jakaś teza jest prawdziwa. Załóżmy na przykład, że ktoś produkuje samochody i twierdzi, że jakaś część w nowym modelu wytrzyma 20 000 kilometrów. Robi testy jednego egzemplarza, drugiego, trzeciego… po iluś przebadanych sztukach stwierdza, że poprawnie zweryfikował swoje przekonanie co do wytrzymałości auta.

 

Karl Popper zupełnie by się z tym nie zgodził. Filozof uważał, że nie jesteśmy na podstawie badań poszczególnych przypadków dowieść prawdziwości jakiejś ogólnej tezy

 

Nawet jeżeli zrobiliśmy milion testów nic nie gwarantuje, że kolejny nie podważa naszych przekonań. Popper posługiwał się tu przykładem zdania “wszystkie łabędzie są białe”. Europejczycy przez setki lat widzieli wyłącznie białe łabędzie, jednak w XVII wieku odkryto czarnych przedstawicieli tego gatunku w Australii. Tak samo może być ze wszystkim – nigdy nie wiadomo, czy gdzieś kiedyś nie wystąpi przypadek obalający nasze założenia.

 

Popper twierdził, że naszym zadaniem nie powinno być szukanie dowodów na słuszność jakiejś tezy, ale na jej fałszywość

 

Milion przypadków potwierdzających nie może z całą pewnością dowieść, że mamy rację. Ale wystarczy jeden zaprzeczający, by dowieść, że jej nie mamy. W tym drugim przypadku nasza wiedza co prawda nie wzbogaca się o odpowiedź na pytanie “jak jest?” ale za to dowiadujemy się “jak na pewno nie jest?”. Dobry naukowiec jest więc kimś, kto stawia śmiałe tezy, a następnie próbuje je obalić. Postęp nie polega na wymyślaniu nowych teorii, tylko na obalaniu starych.

 

Ale nie każda teza i nie każdy plan może spełnić popperowskie kryterium. Filozof zauważył, że z perspektywy jego teorii niektóre zdania nie mają żadnego sensu

 

Jeżeli na przykład planujemy “prowadzić zdrowszy tryb życia” to tak naprawdę nie planujemy nic. Bo co to właściwie znaczy “prowadzić zdrowszy tryb życia”? Czy mogę ten cel uznać za spełniony jeżeli dalej będę się opychał pizzą, ale zamienię colę na dietetyczną? Ten plan jest niejasny, nie da się precyzyjnie stwierdzić jak poznać okoliczności, w których możemy go uznać za zrealizowany.

 

Każda teza musi wg austriackiego myśliciela spełniać tzw kryterium falsyfikacji, czyli posiadać jasne warunki w których można skonfrontować ją z rzeczywistością

 

Zamiast więc planować “zdrowszy tryb życia” lepiej założyć “ćwiczenia 3 razy w tygodniu”, “pizzę nie częściej niż raz w miesiącu” albo “jedzenie codziennie porcji warzyw”. Te plany mają sens, gdyż ewidentnie widać kiedy nie są realizowane. Dokładnie to samo można zastosować do zarządzania firmą: “poprawienie komunikacji między pracownikami” to ładnie brzmiący banał, który nic nie znaczy. Żeby miał sens musi być sformułowany w sposób konkretny! 

 

Popper swoje przemyślenia na temat nauki przeniósł również na grunt filozofii politycznej. Uważał, że totalitaryzmy XX wieku oparte były na niefalsyfikowalnych celach, których nie da się nigdy osiągnąć

 

Jego zdaniem nieprecyzyjne formułowanie swoich poglądów może sprawić wiele złego. Jak się okazuje, teoria falsyfikacji ma znaczenie nie tylko w hermetycznych laboratoriach, ale też w społecznej praktyce. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zastosować ją do własnego życia i biznesu.