Lepszych czasów dla marketingowców nie było chyba nigdy. Różnorodne, skuteczne jak nigdy narzędzia i metody, które pozwalają poznać potrzeby potencjalnego klienta i do niego dotrzeć, wiele kanałów, swobodny dostęp do materiałów edukacyjnych – to wszystko sprawia, że dowiezienie satysfakcjonujących rezultatów stało się łatwiejsze niż choćby dekadę temu. W tej sytuacji nie ma nic gorszego, niż ignorowanie zdobyczy nowoczesnego marketingu i uporczywe stosowanie złych praktyk lub przestarzałych strategii. Jeśli twoje działania marketingowe nie przynoszą zadowalających wyników, mamy złą wiadomość: istnieje możliwość, że należysz właśnie do tej grupy, której strategia marketingowa jest kompletnie nieefektywna, a wszelkie wysiłki – nie bójmy się mówić wprost – raczej bezsensowne.

 

 

Jeśli jeden z poniższych 5 punktów opisuje właśnie ciebie, to sygnał, że twój marketing jest tak kiepski, że… w zasadzie lepiej będzie, jak z niego zrezygnujesz. Gotowy na chwilę prawdy?

 

1. Twój budżet na działania marketingowe jest niewielki

Być może uwierzyłeś „marketingowym guru” różnej maści, którzy przekonują, że możesz osiągnąć imponujące rezultaty dzięki niewielkiemu nakładowi finansowemu lub całkowicie za darmo. Cóż, może pozyskasz w ten sposób kilka leadów lub dostaniesz parę „lajków” na Facebooku, ale na dłuższą metę nie będą to rezultaty, które będą miały choćby minimalny wpływ na twój biznes. Marketing to inwestycja, której koszty można oczywiście optymalizować, ale jeśli wciąż będziesz przeznaczać niewielkie kwoty na te działania, to efekty będą do nich współmierne – czyli niezbyt imponujące. Jeśli chcesz zobaczyć realne rezultaty, musisz sięgnąć głębiej do portfela, ale spokojnie – zwrot z inwestycji zrekompensuje wydatki.

 

2. Twoje działania ograniczają się do Facebooka

Od czasu do czasu publikujesz coś na firmowym fanpage’u i jesteś zadowolony, bo przecież „budujesz wizerunek marki”, „wchodzisz w interakcję z fanami” i „tworzysz społeczność”. Może i tak, ale jakie są z tego wymierne korzyści? Przełożenia na realne liczby w wynikach finansowych nie ma raczej żadnego, a do tego ograniczając się tylko i wyłącznie do jednej platformy społecznościowej docierasz tylko do części swoich klientów i potencjalnych odbiorców. Co z tymi, których nie ma na Facebooku – a tych, jak pokazują statystyki, jest i będzie coraz więcej? Przykładanie wielkiej wagi do komunikacji w jednym kanale to oczywiście nie błąd, o ile jesteś pewien, że większość twojej grupy docelowej właśnie tam jest, i chodzi tutaj o fakty poparte analizą i twardymi danymi, a niekoniecznie o przekonanie w rodzaju „tak mi się wydaje”.

 

3. Tworzysz jednego maila i klikasz “Wyślij do wszystkich”

„Segmentacja” i „personalizacja” to pojęcia, których nie ma w twoim słowniku. Twierdzisz, że przecież jeden mail z informacją o twojej ofercie wystarczy, by podbić serca wszystkich odbiorców. Niestety musimy zburzyć tę sielankę – masowe mailingi nie działają i coraz częściej są postrzegane jako spam. Co więcej, zaczyna to już być po prostu brakiem szacunku do odbiorcy – w dobie zaawansowanych narzędzi pozwalających na perfekcyjne dopasowanie treści do preferencji odbiorcy masowa komunikacja zwyczajnie ociera się o niedbalstwo. Konsumenci są w tej kwestii coraz bardziej świadomi i wymagający, więc stosując takie metody przedstawiasz swoją firmę w bardzo negatywnym świetle.

 

4. Nie planujesz, bo przecież jakoś to będzie

Freestyle i improwizacja zdecydowanie nie sprawdzają się w marketingu. Naprawdę lepiej, żebyś darował sobie jakiekolwiek działania, niż żebyś miał przeprowadzać jednorazowe, nieprzemyślane i niepowiązane ze sobą akcje marketingowe, do tego bez określania celów krótko- i długoterminowych. Szkoda zachodu, to i tak nie przyniesie większych rezultatów. Nie ma co liczyć na efekty bez dokładnie zaplanowanej strategii, w której weźmiesz pod uwagę takie czynniki jak analiza rynku i konkurencji, grupa docelowa i jej potrzeby, budżet, KPI czy kanały i taktyki, które chcesz wykorzystać. Dopiero spójne działania mogą przynieść plony, których oczekujesz.

 

5. Nie analizujesz i nie wyciągasz wniosków

„To nie o mnie” – myślisz – „przecież mam Analyticsa!”. OK, nawet, jeśli korzystasz z narzędzi do analityki internetowej i nawet od czasu do czasu do nich zaglądasz – to czy naprawdę wykorzystujesz zebrane dane? Analizujesz, porównujesz, testujesz, znowu analizujesz i jeszcze raz testujesz? Choć brzmi to mało ekscytująco, marketing to właśnie ciągła analiza przeprowadzonych działań i ich nieustanna optymalizacja. Bez tego ani rusz – będziesz uparcie wysyłać mało efektywne maile nawet nie zdając sobie sprawy z tego, że po prostu marnujesz swój czas i pieniądze. Wiele osób nie przepada za analityką, ale przecież np. wykorzystanie testów A/B to nie żadna filozofia, a analizować i poprawiać w celu wyśrubowania wyników można w ten sposób w zasadzie wszystko: maile, banery reklamowe, formularze kontaktowe czy landing page.

 

Już wiesz, w czym leży twój problem i zgodzisz się z nami, że twoje dotychczasowe działania marketingowe są do niczego? Jeśli chcesz porzucić swoje marketingowe grzeszki i złe przyzwyczajenia i poprawić mankamenty, jest jeszcze dla ciebie nadzieja. Zrezygnuj ze wszystkich nieefektywnych działań i wejdź w nową erę marketingu. Korzystaj z nowoczesnych rozwiązań i technologii: Marketing Automation, personalizacji treści, dynamicznych e-maili, sztucznej inteligencji i Machine Learning i wreszcie osiągaj zadowalające rezultaty!