Pozyskanie większej ilości stałych odbiorców niestety nie jest proste. Zdobywanie i utrzymywanie uwagi publiczności wymaga wiele wysiłku i ciągłej pracy, a nie jedynie czekania z założonymi rękoma na samoistny wzrost. Nawet jeśli staramy się, jak możemy, nasze próby często odbijają się od ściany, co nie jest ani przyjemne, ani motywujące. Jednak nie zniechęcaj się! Tylko dlatego, że coś nie może być zrobione szybko, nie oznacza, że nie może być zrobione w ogóle. Oto kilka sprawdzonych strategii, których możesz użyć, aby zwiększyć liczbę odbiorców w rozsądnym czasie, a co najważniejsze, w naturalny sposób. Badania potwierdzają, że 53% ruchu na stronie pochodzi z wyszukiwania organicznego.

 

Czego oczekujesz?

 

Jeżeli oczekujesz od swoich klientów, żeby poświęcali swój cenny czas na zapoznanie się z twoimi treściami i działaniami, najpierw to ty musisz poświęcić czas na zapoznanie się z nimi. Nie możesz rzucać treściami na ślepo w przypadkowych przechodniów. Musisz zagłębić się w ich zainteresowania, wiedzieć czego szukają, na jakie treści reagują najlepiej i w jaki sposób się komunikują. Zrozumienie potrzeb i zachowań potencjalnego klienta jest wytrychem do dalszych działań.

 

Oryginalność nie wyszła z mody

 

Jestem w pełni świadoma, że bycie oryginalnym, kiedy ma się wrażenie, że wszystko już zostało stworzone, jest trudne. Prawda jest taka, że twoi odbiorcy (lub potencjalni odbiorcy) uwielbiają oryginalność, szczególnie jeśli chodzi o treści. Spoglądając na sprawę chłodnym okiem, okazuje się, że konkurencja staje na rzęsach, żeby dostarczyć najbardziej unikalne, a co za tym idzie, klikalne treści, więc chcąc nie tylko im dorównać, ale wręcz okazać się lepszym, musisz zacząć myśleć nieszablonowo. Poza tym, tworzenie treści pozwala na dostosowanie marki do tego, co ludzie czują, kiedy wchodzą z nią w interakcję. Spójrzmy prawdzie w oczy, zdjęcia Stockowe nie są szczytem twoich możliwości. Wyobraź sobie reakcję odbiorców na coś, co stworzysz od podstaw!

 

SEO twoją mocną stroną

 

Czas zadać to pytanie. Czy wykorzystujesz potencjał SEO? Zgadza się, nie jest to może najbardziej „organiczny” sposób na świecie na przyciągnięcie uwagi odbiorców, ale za to absolutnie warty uwagi. Choć to oczywiście super ważne, żeby optymalizować swój content pod użytkowników, optymalizacja pod silniki wyszukiwania jest tym, co fizycznie przyciągnie odbiorców do twojej strony.  92.96%  globalnego ruchu pochodzi z wyszukiwarki Google, Zdjęć Google i Map Google. Optymalizacja pod kątem SEO nie jest bardzo czasochłonna, a może pomóc w zwiększeniu widoczności, co z czasem przełoży się na ruch organiczny.

 

Gierki psychologiczne

 

Kto nie lubi psychologii? Zwłaszcza psychologii stosowanej w marketingu. Jakiś czas temu napisałam kilka artykułów o bardzo ważnych z punktu widzenia marketera zasadach – Wzajemności i Niedostatku. W skrócie pierwsza z nich mówi, że jeśli wyświadczysz klientowi przysługę (np. dasz mu kupon rabatowy), on poczuje chęć odwdzięczenia się, dokonując zakupu w twoim sklepie. Druga zasada dotyczy strachu przed niedostępnością (FOMO), więc gdy oferta jest limitowana, klient poczuje presję i najpewniej dokona zakupu. Oczywiście istnieje wiele innych gier psychologicznych, stosowanych na często nieświadomych konsumentach. Należą do nich:

 
  • zasada autorytetu – skłonność do podążania za rekomendacjami ekspertów lub influencerów,
  • zasada nowości – chęć do kupienia czegoś, co jest nowością na rynku, 
  • paradoks wyboru – ograniczanie opcji wyboru, ponieważ ludzie zazwyczaj czują się zagubieni, gdy muszą wybierać spośród wielu opcji, 
  • mentalność stada – konsumenci chętnie wybierają to, co ogólnie uznane jest za modne,
  • efekt potwierdzenia – tendencja do skłaniania się ku informacjom, które wspierają twoje przekonania, przy jednoczesnym odrzucaniu informacji, które im zaprzeczają.
 

To tylko kilka z przykładów użycia psychologii w marketingu. Gdy używa się ich z głową, mogą zdziałać prawdziwe cuda w kwestii powiększania liczby odbiorców, aczkolwiek należy to robić bardzo odpowiedzialnie i nie naginać zasad etyki.

 

Chcesz do mnie wpaść?

 

Każdego miesiąca około 409 milionów ludzi przegląda ponad 20 miliardów stron. Poprzez współpracę z innymi twórcami, umieszczając na ich stronach czy profilach swoje treści gościnnie, zwiększasz swoje szanse na bycie zauważonym przez tych, którzy jeszcze nie natknęli się na twoją własną stronę internetową/stronę w mediach społecznościowych/profil. Zwiększając widoczność na innych stronach lub współpracując z ludźmi z szerszą gamą odbiorców, zwyczajnie poszerzysz swoje szanse na bycie zauważonym.

 

Kinematografia w nowym wydaniu

 

W dzisiejszych czasach zwyczajny tekst czy statyczne obrazki nie są raczej tym, co napędza popularność strony. Obecnie, to treści wideo rewolucjonizują rynek, stając się niemalże wymaganym elementem kampanii, które mają za zadanie przyciąganie odbiorców. Czy są na to jakieś dowody? Owszem! YouTube ma ponad miliard użytkowników, co stanowi prawie jedną trzecią wszystkich internautów! Poza tym statystyki pokazują, że treści wideo przeżywają rozkwit. Mogłabym sobie zażartować, że to dlatego, że kina są teraz w większości zamknięte, więc ludzie szukają zastępników tam, gdzie tylko mogą. W każdym razie 70% marketerów chce zwiększyć budżety wydawane właśnie na tego typu treści. Jednak nie tylko ruchome obrazy królują na marketingowym horyzoncie. Ankiety wskazują na to, że 75% Amerykanów interesuje się też podcastami! Tak więc inwestując – czy to w treści wideo, czy audio, możesz zaskarbić sobie uznanie publiki.

 

Czemu, u licha to się tak długo ładuje?

 

Napisałam już sporo o taktyce contentowej, na którą powinno się zwrócić uwagę, ale co z kwestiami technicznymi, które powodują, że użytkownicy wycofują się z niesmakiem, zamiast chętnie zagłębiać się w treści? 53% wizyt na stronach mobilnych, kończy się odłożeniem smartfona po 3 sekundach,  jeszcze zanim użytkownik w ogóle spojrzy na to, co dana strona ma do zaoferowania. Dzieje się tak dlatego, że zwyczajnie, witryna ładuje się za długo, a użytkownicy nie są szczególnie wybaczający, jeżeli chodzi o takie opóźnienia. Co więcej, bardzo długo ładująca się strona może być negatywnym czynnikiem rankingowym dla Google, powodując, że ludzie po prostu nie zobaczą danej pozycji podczas wyszukiwania.

 

Możesz osiągnąć więcej!

 

Nie są to oczywiście jedyne rady na przyciągnięcie i zwiększenie liczby odbiorców. Poszłabym nawet krok dalej, mówiąc, że nie ma uniwersalnej reguły na sukces w tej dziedzinie. Jednocześnie korzystając z wymienionych wyżej rad, można jeszcze oczywiście szukać ukrytych perełek w kwestii tego jak działać, aby ułatwić sobie pracę i poprowadzić swoją działalność od zera do bohatera, wkładając w nią swoje zaangażowanie, aby poprawić jej widoczność w sieci i przyciągnąć uwagę.